“Żyj jak rolnik” – recenzja

“Żyj jak rolnik” – recenzja

Jestem przyrodofilem gawędziarzem, bo czas spędzam raczej przed komputerem w mieście niż w kontakcie z przyrodą, ale za to bardzo lubię czytać o roślinach, zwierzętach i życiu na wsi. Na moje szczęście jest coraz więcej książek o przyrodzie. Moje ulubione ostatnio to  “O ziołach i zwierzętach” Simony Kossak (więcej tutaj) i “Żyj jak rolnik”.

 

Niklas Kampargard przekonuje nas, że żeby żyć jak rolnik nie trzeba wcale prowadzić dużego gospodarstwa. Możemy żyć jak rolnik podczas spacerów w lesie, zbierania ziół w parku i na małej działce, którą spokojnie możemy dzielić z innymi osobami. Możemy też być rolnikiem teoretykiem – po prostu czytając tą książkę.

 

To kompendium całej wiedzy, która może być przydatna przyszłemu działkowcowi. Dowiem się z niej jak rozpoznawać rośliny jadalne i lecznicze, jak robić kiszonki, jak hodować zwierzęta np. owce czy kury, jak wyprawić skórę z dzika, ugotować raki i zamrozić owoce i jak zrobić kiełbasę z łosia. Autor nie zapomina też o poradach typu jak zrobić budkę dla ptaków, jak zbierać sok z brzozy i co zrobić z liśćmi jesienią. Jest sporo trivii np. ile jajek składa kura i dlaczego w Szwecji nie można mieć tylko jednej świni.

W kraju takim jak Polska gdzie 70% osób ma pochodzenie wiejskie w 2 czy 3 pokoleniu, ale mieszka w mieście bez dostępu do z zieleni. Dlatego tak popularne staje się teraz miejskie ogrodnictwo, zbieranie dzikich roślin, wycieczki do lasu na grzyby i czytanie książek o przyrodzie.

Żyj jak rolnik. Niklas Kampargard

 

Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą

Autor: Niklas Kampargard

Wydawnictwo: Edipresse Książki

Data premiery: 2017


Related Posts

Kwiaty cukinii z fetą

Kwiaty cukinii z fetą

Jednym z uroków posiadania działki jest dostęp do produktów, które są dobre tylko gdy są naprawdę świeże i które są mocno sezonowe jak smardze czy kwiaty cukinii. Są też minusy np. pielenie i podatek gruntowy. Kwiaty cukinii można oczywiście kupić, żeby je czymś dobrym nadziać, […]

Ogrodnictwo miejskie…

Ogrodnictwo miejskie…

…czyli co sobie posadzę na działce jak będzie ciepło i co sobie posadziłam dziś.   Zima nie odpuszcza, a luty to dla mnie najgorszy miesiąc. W listopadzie jeszcze mam we krwi wystarczająco witaminy D. Grudzień to radosne oczekiwanie na święta. W styczniu jakoś jeszcze daję […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Bitnami