Wiesbaden – przewodnik kulinarny

Wiesbaden – przewodnik kulinarny

Dostojewskiemu pomysł pojechania do Wiesbaden podsunęła żona. Biedaczek miał depresję. Jeśli czytaliście “Gracza” to wiecie, że pobyt w tym uzdrowisku nie wyszedł mu na zdrowie. Także ja, chociaż Wiesbaden to jedno z moich ulubionych miejsc na świecie, nie poznałam go nigdy od strony prozdrowotnej. Szczerze mówiąc zawsze kiedy wracam z Wiesbaden jestem przesłodzona, lekko wcięta i jest mi trochę słabo.

Zdecydowanie jednak polecam Wiesbaden na jednodniową lub dłuższą wycieczkę. Uwielbiam zwłaszcza wzgórze nad miastem z XIX w. cerkwią św. Elżbiety, która wygląda jakby ją tu kosmici teleportowali z Moskwy, z punktem widokowym Monopter, który idealnie nadaje się na wieczorny aperitif z kolumnadą w tle, z modernistycznym odkrytym basenem w stylu Bauhaus i z winnicą.
Winnica jest sztuk jeden, bo reszta została wykarczowana na domy bogaczy. Dzięki temu jest to też idealna okolica na spacery i gapienie się na domy i na przechodniów. Jest na co patrzeć, bo domy są bardzo ładne a niektórzy mieszkańcy mają na balkonie rzeźbę konia. Na wzgórze wjeżdza się oldschoolową kolejką Nerobergbahn, co jest przygodą samą w sobie.

Tak naprawdę kiczowate, podstarzałe, głośne i pełne drogich sklepów centrum Wiesbaden mogłoby dla mnie nie istnieć, gdyby nie jedzenie. Jak już tam jestem mogę się też przejść po którymś z pięknych parków, posłuchać zegara z kukułką na placu Kaiser-Friedrich, obejrzeć Kurhaus, gdzie mieści się sanatorium i kasyno, pójść popływać i na saunę do pięknych Kaiser Friedrich Therme i napić się leczniczej wody z któregoś z gorących źródeł. Mogę, ale nie muszę.
Jest natomiast kilka rzeczy, którym nigdy nie przepuszczę.

Poznajcie moje top 3 smaków Wiesbaden

1. Czekolada

A dokładniej torcik czekoladowo-ananasowy z cukierni KUNDER na Wilhelmstraße 12. W środku oprócz ciemnej czekolady jest nugat, marcepan i ananas. Receptura i rodzina prowadząca tą sklepo-kawiarnię nie zmieniła się od 1903. Lokal ten przypomina trochę skrzyżowanie sklepu Wedla z muzeum, gdzie ktoś wstawił kilka kawiarnianych stolików dla niepoznaki. To też dobre miejsce, żeby kupić coś słodkiego na prezent z Wiesbaden.

Kiedy jestem w Niemczech staram się jeść tylko lokalne smaczki (oprócz fast foodu Chipotle od którego jestem uzależniona i nic na to nie poradzę). Jeśli nie jesteście takimi purystami, to idealnym miejscem na kawę i ciacho będzie wiedeńska CAFE MALDANER na Marktstraße 34. To najlepiej wyposażona wiedeńska kawiarnia po tej stronie Dunaju. Oprócz wszystkich rodzajów ciast, jakie przyjdą Wam do głowy można tam zjeść obiad i napić się wina.

wiesbaden

2. Sobotni targ śniadaniowy na Marktplatz
Zwiedzanie Wiesbaden warto zacząć na śniadaniem i planowaniem zwiedzania na Marktplatz. Ten plac jest tylko 15 minut spacerkiem z dworca kolejowego. Pod nr 1 jest Informacja Turystyczna, gdzie dostaniemy mapki, porady i kupić bilet na wycieczkę typu zwiedzanie sklepów z lokalnymi przysmakami lub degustacja wina na wzgórzu Neroberg. Na placu w soboty jest targ śniadaniowy, gdzie kupimy sezonowe owoce, bułę ze śledziem matiasem (uwielbiam!), miejscowe wino na kieliszki i sery. Jeśli mamy dostęp do kuchni zaopatrzymy się tu też w szparagi na obiad. Z naszą bułą i mapkami możemy usiąść na ławce na placu i zaplanować sobie pobyt.

Wiesbaden - przewodnik

3. Wino w Wiesbaden
Pierwszy kieliszek możemy wypić już na targu śniadaniowym. W końcu jesteśmy w Wiesbaden. Codziennie można też zwiedzać z przewodnikiem i degustować wina musujące w siedzibie firmy Henkel na Biebricher Allee 142 (nieco daleko od centrum).
Dużo fajniejszą wycieczką jest zwiedzanie winnicy na szczycie wzgórza Neroberg. Bilety i szczegóły dostępne w Informacji Turystycznej.

Winnica jest na co dzień niedostępna, więc mamy unikalną szansę zobaczyć ją w trakcie degustacji. Uczucie wchodzenia do zakazanego ogrodu gratis. Osobiście jestem wielką fanką niemieckiej myśli technicznej i ogarniania. Nie będę Wam psuć niespodzianki, ale w winnicy jest zbunkrowana lodówka, więc 3 kieliszki białego wina, które dostaniemy w ramach degustacji będą przyjemnie schłodzone i podane w chłodnym kieliszku (i jeszcze z preclem w zestawie). Wycieczka na której ja byłam, jest prowadzona po niemiecku, ale po 3 kieliszkach rieslinga zaczyna się rozumieć wszystkie języki.
Kolejną wspaniałą rzeczą jest to, że pijemy wino, które zbierane jest dokładnie w tej winnicy m.in. Kloster Eberbach Wiesbadener Neroberg Riesling Kabinett Trocken.

Jeśli wolicie wypić waszego rieslinga do kolacji, to oczywiście jest tu też wiele miejsc, gdzie dobrze karmią i bynajmniej nie dietetycznie. W końcu jesteśmy w Niemczech.
Nie wiem jak można wrócić do zdrowia w miejscu, gdzie tyle się je smażonych rzeczy. Jedyne co mnie nieco ratuje, to dość wysokie ceny.
Gdybym wygrała w totka codziennie mogłabym jest w burżujskim i stylowym KÄFER’S BISTRO. W normalniejszych cenach polecam kolację u KORTHEUERA na Nerostraße 26 – będziemy mieć po drodze wracając ze wzgórza Neroberg do centrum.
Gdybyście się spieszyli to można też wrócić od razu na dworzec autobusem nr 1. Wiesbaden jest wbrew pozorom dość sporym miastem, więc warto przemieszczać się komunikacją publiczną. Dobrze jest też zabrać jakieś naczynie, żeby mieć z czego popijać gorącą leczniczą wodę. Nie zapomnijcie też kostiumu kąpielowego, który przyda wam się w termach lub na miejskiej plaży nad Renem.
Dobrym adresem, żeby poszukać sobie innych miejsc do zwiedzania nie tylko kulinarnego jest ten portal.


Related Posts

Frankfurt nad Menem – przewodnik kulinarny

Frankfurt nad Menem – przewodnik kulinarny

Frankfurt nie jest najbardziej tłumnie odwiedzanym miastem w Niemczech, ale jest tu nadspodziewanie dużo turystów. Zawdzięcza to przede wszystkim lotnisku, które jest punktem przesiadkowym dla wielu dalekich podróży, ale jest też ciekawe samo w sobie i jako punkt wypadowy do winnic nad Renem, kurortów typu […]

Rheingau – w krainie niemieckiego wina

Rheingau – w krainie niemieckiego wina

Ostatnio spędziłam 2 tygodnie we Frankfurcie jedząc typowe niemieckie dania i pijąc lokalne wino i wino jabłkowe. Jeśli chcesz zobaczyć co dobrego można zjeść we Frankfurcie, to przeczytaj tutaj. Za to, gdy tylko wyjeżdża się z  miasta w kierunku rzeki Ren, wszędzie dookoła rosną winogrona. […]




%d bloggers like this: