Sztuka gotowania – Niki Segnit – recenzja

Sztuka gotowania – Niki Segnit – recenzja

Większość książek kucharskich, która wychodzi w Polsce to kilka przepisów na krzyż i duże zdjęcia. Często podoba nam się z nich tylko kilka dań a kiedy już je zrobimy, książka ląduje na szarym końcu półki. Jeśli pomyślimy, że przeciętna nowa książka kulinarna żyje na rynku mniej więcej 3 miesiące, jest przygotowywana jeszcze szybciej i porównamy ją z takimi sprawdzonymi klasykami jak “Kuchnia Polska”, która była kiedyś w każdej kuchni i używano jej przez lata, to zaczynamy tęsknić za kompleksowymi przewodnikami po sztuce gotowania.
Takimi jak książka Niki Segnit.

Jak nauczyć się gotować ze “Sztuką gotowania” Niki Segnit?

Dla Niki Segnit gotowanie to sztuka łączenia i kreatywności a nie podążania za przepisem.  To Lateral Cooking.
To skupianie się nie tyle na składnikach, bo to można podmieniać i zastępować, ale na metodzie. To robienie rzeczy na zapas, bo robiąc z górką ciasto na naleśniki na śniadanie, możemy wieczorem przerobić je na zupełnie inne danie z tego samego kontinuum przepisów. Takie gotowanie jest bardzo zero waste, bo możemy gotować z tego co jest pod ręką i zastępować składniki. Kiedy rozumiemy jaką pełnią rolę i w jakiej muszą być proporcji bez problemu będziemy mogli zastąpić mąkę np. puree jabłkowym.
.
Kiedy opanujemy podstawy, czyli podstawowe przepisy i proporcje, będziemy w stanie dowolnie je modyfikować i zapomnieć o przepisie. “Sztuka gotowania” to nie tylko podstawowe receptury najbardziej popularnych potraw, ale też inspiracje z podróży po całym świecie i z wizyt w najlepszych restauracjach. To też książka kucharska dla intelektualistów, bo czytając rozumiemy pokrewieństwa między potrawami. Pokrewieństwa składników i technik kulinarnych. Nagle wszystko ma sens.

Sztuka gotowania - Niki Segnit

W tej podróży przechodzimy od 1 dania do 2 i od 1 opowieści do innej.
‘Sztuka gotowania” to bowiem nie tylko podręcznik łączenia smaków, ale też zbiór anegdot i osobistych historii autorki, który pokazuje głębie zrozumienia tematu i ją jako osobę ze szczególnym poczuciem humoru..
Najważniejsza rzecz, która zostaje po lekturze “Sztuki gotowania” to że nie warto zapisywać przepisów, ani uczyć się ich na pamięć.
Po pierwsze zawsze mamy pod ręką internet i półkę z książkami, po drugie warto też mieć opracowany zbiór przepisów wyjściowych, które z odpowiednimi modyfikacjami mogą ułatwić gotowanie.

Jakie rady ma dla nas Niki Segnit?

Przede wszystkim dużo gotuj, rób notatki i powtarzaj 1 przepis wiele razy, żeby móc wyciągać wnioski i osiągnąć perfekcję. Próbuj nowych rzeczy i ignoruj ustawienia fabryczne swoich sprzętów agd, ale też wybaczaj sobie, jeśli coś ci nie wyjdzie. W razie czego zwal winę na piekarnik. Niki Segnit radzi też, żeby tak jak ona chodzić do dobrych restauracji i testować podpatrzone nowe smaki w domu .

Sztuka gotowania - Niki Segnit

Dlaczego warto mieć na półce “Sztuką gotowania” ?

Książka zawiera 77 podstawowych przepisów, które autorka podzieliła na grupy jak ciasta czekoladowe, sosy czy zupy. Wstęp do książki napisał sam Yotam Ottolenghi. Tak jak “Leksykon smaków” był rewolucją w świecie książek kucharskich i podręcznikiem który powinien stać na półce, tak zaraz obok powinna stać druga książka Niki Segnit, która była pomyślana jako część praktyczna Leksykonu.

Co bym ugotowała ze “Sztuki gotowania”?

Na pewno wrócę do klasyków jak sałatka fatusz, zapiekane naleśniki Dutch baby czy quiche lorreine czy drinki z orszadą.
Dobrze wygląda też bardziej orginalny przepis na fasolę z małżami, trufle czekoladowe z serem pleśniowym,
leche marinegata, galaretkę z daktyli i lody z kukurydzy.

Sztuka gotowania
Autorka: Niki Segnit
Wydawnictwo Buchmann
Data premiery: 2019
Liczba stron: 624
Okładka: twarda


Related Posts

“Smaki Izraela”-recenzja

“Smaki Izraela”-recenzja

Celem Nidy Degutiene było napisanie książki kucharskiej, która będzie jak otwarte drzwi do kuchni zwykłego izraelskiego domu. Skąd wzięła się jej fascynacja kuchnią Izraela? Nida jest Litwinką i pochodzi z Druskiennik, popularnego uzdrowiska nad Niemnem. Jej rodzice jak większość mieszańców tego kurortu wynajmowali kwatery letnikom. […]

“Kaukasis”  – Olia Hercules – recenzja

“Kaukasis” – Olia Hercules – recenzja

W “Kaukasis” – swojej kolejnej książce – Olia Hercules zabiera nas na charyzmatyczny, tajemniczy i skłócony wewnętrznie Kaukaz. Podobnie jak w “Mamuszce” to trochę dzisiejsza Gruzja, Azerbejdżan i Armenia, trochę erudycyjny świat, który wyłania się z licznych lektur, a trochę nostalgiczna wyprawa w świat radzieckiego […]




%d bloggers like this: