“Pyszne poranki” – recenzja

“Pyszne poranki” – recenzja

Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, bo to od niego zaczyna się dzień. Jeśli starczy nam zaparcia, żeby jeść je codziennie przed wyjściem z domu, będziemy zdrowsi i szczęśliwsi. Powinno więc być więcej książek z przepisami, dla osób, które same nie mają pomysłu na to, co zrobić na śniadanie. Tymczasem większość książek kucharskich albo zajmuje się drugim śniadaniem, które jemy już poza domem, albo jest napisana w krajach, które nie mają tak bogatej tradycji śniadaniowej jak Polska. Przecież nie chcemy czytać rad kogoś, kto pochodzi z kraju, gdzie rano je się tylko słodką bułkę np. Śniadanlove?

 

Beata Śniechowska wygrała drugiego Masterchefa, więc wydała już książkę pomastrchefową. Jej kolejną publikacją są “Pyszne poranki”, gdzie autorka wreszczie może pozwolić sobie na bycie sobą. Beata dzieli się własnym życiem, pokazując co naprawdę je ze swoją rodziną. Jej książka to zarówno leniwe, syte niedzielne poranki, jak i śniadania na wynos jedzone w biegu. Propozycje są zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Sponsorem książki jest Oleofarm – producent zdrowych olejów. Niestety ten patronat jest nieco zbyt widoczny w poszczególnych przepisach.

Beata Śniechowska Pyszne poranki

Co z tej książki trafi na mój stół śniadaniowy?

Na pewno wypróbuję słodkie wersje twarożka śniadaniowego np. z truskawkami lub jabłkiem i kminkiem, mus ze skiełkowanej kaszy gryczanej, bajgle z łososiem i pomarańczą, sałatkę chlebowa z tuńczykiem, kanapkę z omletem, sałatkę ziemniaczaną z jabłkiem, dynię z sosem chmichurri. Ze śniadań na słodko smakowicie wygląda risotto z frużeliną i kisiel marchewkowo-pomarańczowy.


 

Pyszne poranki. 101 pomysłów na smaczne i zdrowe śniadania

Beata Śniechowska

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska

Data premiery: 2017


Related Posts

Najlepsze 6 książek z pomysłami na drugie śniadanie i lunch do pracy

Najlepsze 6 książek z pomysłami na drugie śniadanie i lunch do pracy

Jestem weteranem zestawów lunchowych do pracy. Przez wiele lat pracowałam w warszawskim Mordorze, gdzie nie ma ani jednego miejsca z odpowiednim stosunkiem ceny do jakości posiłku. Uczyłam się gotować przygotowując sobie bento do pracy. Zaczynałam od makaronu z sosem, ale u szczytu mojej korpo-kariery miałam […]

Migdałowe grzanki typu bostock z pierniczkami

Migdałowe grzanki typu bostock z pierniczkami

Na moim blogu mam sporo uproszczonych wersji przepisów. Te grzanki to takie bostocki, ale zrobione na szybko ze składników, które raczej mamy w domu w szafce albo możemy kupić z wyprzedzeniem i ze starej chałki. Bostock to takie okrągłe chrupiące ciastko wycięte z brioszki skarmelizowane […]



2 thoughts on ““Pyszne poranki” – recenzja”

  • o tak masz racje, mierżą mnie te pomysły na słodkie sniadania, typu croissant z czekoladą. Nic zdrowego i taka masa kalorii, sama poszukuje inspiracji sniadaniowych, bo moja owsianka troche zaczyna mnie nudzic. Dzieki za tego posta, pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Bitnami