Praga – przewodnik kulinarny

Praga – przewodnik kulinarny

Kiedy byłam pierwszy raz w Pradze nie byłam bardzo mięsna, więc najbardziej smakowało mi jedzenie w wegetariańskiej knajpie prowadzonej przez Hare Kriszna. Trzeba bowiem stwierdzić, że przygotowywaniu dań tradycyjnej czeskiej kuchni żadne warzywo poza ziemniakiem nie odniosło jeszcze krzywdy.

Za drugim razem w Pradze moim głównym źródłem kalorii było piwo i marynowany camembert, który uwielbiam (zobacz przepis). Próbowałam przekonać się też do utopenca, czyli marynowanej kiełbasy, ale mnie to przerosło.

Będąc teraz w Pradze dałam wreszcie  szansę czeskiemu jedzeniu, zwłaszcza że chyba dorosłam wreszcie do tych smaków. Nie tylko dla zasady, żeby jeść lokalne jedzenie, gdy się gdzieś mieszka. Chyba naprawdę zaczęłam je lubić.

Praga gdzie zjeść

Czeskie jedzenie dla początkujących

Niektóre dania na pewno rozpoznasz. W wielu miejscach można zjeść sznycla, smażony panierowany ser, gulasz, kanapki (chlebíčky), kiełbaski, pieczoną kaczkę, salceson (tlačenka), placki ziemniaczane i tatara. Różnicą pomiędzy naszymi a czeskimi wersjami jest mniejsza ilość warzyw po stronie czeskiej. Właściwie to w porównaniu z czeską kuchnią tradycyjne chłopskie jadło zaczyna wyglądać bardzo zdrowo. Przykładem może być tatar, który u nas podaje się z warzywami, a w Czechach ze smażonymi w głębokim tłuszczu grzankami (topinky).

Z typowo czeskich smaków są oczywiście knedliczki, które mogą być ziemniaczane lub chlebowe.

Najbardziej lubię te ziemniaczane, koniecznie z sosem warzywno-śmietanowym, który nazywa się svíčková omáčka i oczywiście z jakimś mięsem. Chyba nie przyjechaliście do Pragi, żeby schudnąć, prawda? Jeśli koniecznie się upieracie, że chcecie coś lżejszego, to w Pradze je się dużo zup (polecam kulajdę, czyli zupę z ziemniakami i grzybami). Zawsze można zjeść na obiad knedla z owocami.

Typowe słodycze dostępne w każdej cukierni to kolače, czyli okrągłe drożdżówki z różnymi nadzieniami, drożdżowe buchty,  žemlovka (ciasto z jabłkami), vetrnik (karmelowy ptyś), kobliha (pączek) i rakvicka (która przypomina eklerkę). Najłatwiej dostępnym słodyczą w Pradze jest trdelnik, czyli pachnące cynamonem i podawane często z lodami ciastko kominowe. Można je kupić na każdej turystycznej ulicy i pachnie tak mocno cynamonem, że ciężko jest przejść obok niego obojętnie, ale trdelnikowi mówimy nie, bo to specjał ze Słowacji, który z Pragą nie ma nic wspólnego. Jego kariera w Pradze wynika prawdopodobnie z faktu, że konkurencyjne czeskie ciastka oprócz okrągłego kolača, z którym wszystko jest w porządku, są przeraźliwie słodkie, więc trudno by było sprzedać więcej niż jedno jednej osobie. A turyści i tak wszystko zeżrą. Do tego trdelnik ma chyba dobry stosunek ceny składników, do ceny za jaką można ją sprzedać.

Do tego pije się oczywiście lane piwo, które w restauracji kosztuje tyle co woda. Zawsze do wyboru mamy jakieś ciemne i jakieś jasne, a jeśli nie będziemy się mogli zdecydować możemy wziąć řezané, czyli pół na pół ciemne z jasnym.

W Czechach nikt nie walczy też z pianą z piwa. Możemy nawet zamówić samą pianę (mlíko). Jeśli nie chcemy wcale piany to zamawiamy čochtan a gdzieś pośrodku są hladinka i šnyt. Ilość wypitego piwa można śledzić na specjalnych piwnych kartkach, gdzie kelner odhacza nam kolejne pozycje kreskami.

 

Gdzie zjeść te wszystkie pyszności w Pradze?

Stare miasto Pragi jest zniszczone przez masową turystykę, a nawet wcześniej kelnerzy nie byli tam zbyt mili i nie narzekali na brak klienteli, więc dość ważne jest, żeby dobrze wybrać miejsce na obiad.

Praga gdzie zjeść
Bądź jak Lokals

Na pewno dobrym adresem są wszystkie restauracje sieci Lokal. To taki czeski Jarczyński. Idąc w dowolne miejsce tej sieci mamy gwarancję, że będzie tłoczno, gwarno, dużo, że piwo będzie się lało strumieniami, że jest dużo miejsc, więc na pewno gdzieś się wciśniemy i że nie zbankrutujemy, nawet jeśli zdecydujemy się na Lokal blisko starówki.

Adresy:
Dlouhá 33 , Praha 1
Míšeňská 12, Praha 1
Nad Královskou oborou 31, Praha 7

Obok Lokala na ulicy Dlouhá 33 jest ciąg małych knajpek w pasażu pod adresem Dlouhá 39. Najlepiej z nich wygląda Naše maso (Nasze Mięso), czyli rzeźnik, gdzie możemy zamówić kiełbaskę czy stek na ciepło. Niesamowity jest widok małych, chudych Czechów, którzy pałaszują wielkie kilogramowe steki bez żadnych dodatków warzywnych czy innych.

Gdy będę w Pradze kolejny raz na pewno pójdę do Michała (Náprstkova 8, Praha 1), ponieważ pasjami uwielbiam pseudo folkowe kiczowate knajpy typy chłopskie jadło z kelnerami przebranymi za górali, ale zrozumiem, jeśli nie weźmiesz sobie tej rekomendacji do serca.

Elegancka kawiarnia jak za Franza Josepha i herbata jak w Indochinach

Będąc w Pradze koniecznie trzeba odwiedzić którąś z historycznych kawiarni w stylu wiedeńskim. Można pójść tam na ciastko i kawę, ale też zjeść normalny obiad (nieco przydrogi, ale za to w otoczeniu marmurów i czeskiego kryształu). Nawet jeśli stać Cię tylko na kawę tam, to warto się wybrać, żeby doświadczyć trochę wielkomiejskiego blichtru i poczuć się jakby czas stanął w miejscu.

Adresy:
Café Savoy, Vítězná 5, Praha 1
Kavárna Liberál, Heřmanova 6, Praha 7
Café Imperial, Na Poříčí 15, Praha 1
Grand Café Orient, Ovocný trh 19, Praha 1

Jeśli wolisz herbatę to nawet lepiej, bo kultura herbaciarni w stylu orientalnym w Czechach jest dużo bardziej rozwinięta niż w Polsce. Polecam Dobrá Čajovna na  Václavské náměstí 14.

Czeskie piwo tańsze niż woda

Dobrych miejsc na piwo jest jeszcze więcej, tutaj nie musimy być tak wybredni. Z miejsc z unikalnym czeskim klimatem najbardziej podobało mi się:
U Černého vola, Loretánske námestí 1, Hradčany
Koniecznie odwiedź Sanktuarium Loretańskie, które jest zaraz obok tej piwiarni. To moja ulubiona okolica w Pradze. W dodatku rzut kamieniem od Zamku. W środku jest barokowa replika Domku Maryi i rzeźba ukrzyżowanej kobiety z brodą – świętej Wilgefortis.
Zupełnie nieturystyczna i niewielkomiejska jest też piwiarnia na dworcu Dejvické Nádraží na Václavkovej. Jeśli szukasz czegoś bliżej centrum to sprawdź Jelínkovą plzeňską pivnice (piwiarnię U Jelínka), Charvátova 1, Praha 1.

Jeśli będziesz mieć już dość piwa, to koniecznie spróbuj Kofoli, czyli czeskiej coca-coli. Jest 100 razy lepsza niż orginał.

Jakie pamiątki przywieść z Pragi?

Osobiście jestem fanką draży lentilków, czekolady Studenckiej z bakaliami + galaretkami, oraz mleka w tubce Piknik. Jest bardzo dużo miejscowych wafelków i torcików wafelkowych typu torcik wedlowski, tylko bez wierzchniej warstwy czekolady (np. Kolonada).

Dla taty/faceta można kupić piekielnie mocne cukierki ziołowe Haslerky. Wiele osób jako dziecko miało czeski kalejdoskop lub czeskie artukuły papiernicze wysokiej jakości, więc ucieszy ich coś ze sklepu Koh-i-noor (np. ołówki) czy Papelote (notesy). Można też przywieżć coś z bohaterami czeskiej popkultury, ale to już trzeba wiedzieć, cz ktoś woli Żwirka i Muchomorka czy Franza Kafkę.

 

Praga to turystyczne bagno, ale ma coś w sobie takiego, że nawet jeśli ugrzężliśmy w tłumie na moście Karola to i tak chcemy zaraz tam wracać.

Byle nie w szczycie sezonu wakacyjnego.


Related Posts

Frankfurt nad Menem – przewodnik kulinarny

Frankfurt nad Menem – przewodnik kulinarny

Frankfurt nie jest najbardziej tłumnie odwiedzanym miastem w Niemczech, ale jest tu nadspodziewanie dużo turystów. Zawdzięcza to przede wszystkim lotnisku, które jest punktem przesiadkowym dla wielu dalekich podróży, ale jest też ciekawe samo w sobie i jako punkt wypadowy do winnic nad Renem, kurortów typu Wiesbaden i zamków np. w Heidelbergu czy Burg Rheinstein. Całkiem dobrze ma tu się typowa niemiecka […]

Kopenhaga – przewodnik kulinarny

Kopenhaga – przewodnik kulinarny

Miałam weekendowy trip do krainy dzieciństwa. Dania kojarzy mi się z klockami Lego, baśniami Andersena, karuzelami w Tivoli i Małą Syrenką. Też z hygge, Nomą, piwem i przystojnymi wikingami, ale kiedy byłam mała mój tata mieszkał w Skandynawii, więc pamiętam, że dostałam kiedyś pocztówkę z kopenhaską syrenką. To był początek lat 90, więc syrenka była w mocno kiczowatej stylistyce i oczywiście z pięknym […]



8 thoughts on “Praga – przewodnik kulinarny”

  • Uwielbiam Czechy – przede wszystkim za literaturę i piwo. Co do tradycyjnych czeskich dań to wiele ich nie jadłam, ale smażony ser jest gdzieś wysoko na liście potraw, które mi smakują 🙂

    • Najlepsze, że tego smażonego sera jest kilka odmian, więc nawet jedząc go codziennie mamy każdego dnia coś innego! Żeby tylko wątroba wytrzymała!

  • Nigdy tam nie byłam, więc trudno mi się odnieść, ale jeśli chodzi o próbowanie nowych smaków, jestem za. Tutaj przoduje mój mąż, który na każdym wyjeździe próbuje posmakować dosłownie wszystkiego. I zwraca szczególną uwagę na ten aspekt wyjazdu w odróżnieniu ode mnie, bo ja to mogę i parówki wchłonąć, i będę zadowolona.

    • Ja też tak mam, że na każdym wyjeżdzie zwiedzam dokadnie sklepy spożywcze i miejscowe restauracje. To dla mnie ważna cześć każdej wycieczki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *