“Niebezpieczne związki kulinarne” – recenzja

“Niebezpieczne związki kulinarne” – recenzja

Mój ulubiony gatunek książek kulinarnych to takie, gdzie fabuła przeplata się z przepisami, które były ważne dla rozwoju wypadków. W ten sposób mogę lepiej wejść w kuchnię konkretnego miejsca na ziemi, ponieważ poznaję ją poprzez bliskie mi postacie literackie i mam większą ochotę, żeby naprawdę ugotować to, o czym czytam. Do tej pory poznawałam w ten sposób kuchnię francuską, poprzez “Lunch w Paryżu” i włoską dzięki “Kuchni Dantego”. Teraz przyszła pora na kuchnię grecką i “Niebezpieczne związki kulinarne”.
Andreas Staikos opowiada historię sąsiadów z Aten, Demoklesa i Dimitrisa, którzy są szalenie zakochani w tej samej kobiecie. Próbują ją zdobyć na wyłączność: przez żołądek do serca. Ponieważ Nanie ta sytuacja nie przeszkadza, a wprost przeciwnie, czerpie ona przyjemność z kulinarnych i miłosnych zmagań głównych bohaterów, decydują się na finalny pojedynek na … musakę. Kogo wybrała piękna Nana? Przekonajcie się sami!

niebezpieczne2

Jeśli chodzi o przepisy, to książka jest wielką pochwałą sosu avgolemono, czyli z greckiego „jajko-cytryna”. Ponieważ znam go z potrawki fricasea, wiem, że jest pyszny i że dodawanie go do prawie każdego dania nie jest przesadą. Dobrze wygląda też ośmiornica w winie, faszerowane cukinie, karczochy po konstynapolitańsku, pieczona jagnięcina i dolmadakia, czyli gołąbki z liści winogron,
Smacznego, czyli καλή όρεξη [kali oreksi]!

niebezpieczne

Niebezpieczne związki kulinarne
Autor: Andreas Staikos
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data premiery: 2014
Ilość stron: 136
Okładka: miękka


Related Posts

“Smak chili, smak życia” – recenzja

“Smak chili, smak życia” – recenzja

Czy da się opowiedzieć całe swoje życie poprzez kolejne dania wykwintnej kolacji? Eve, bohaterka tej książki gotuje właśnie taką ucztę, która symbolizuje jej wejście w dorosłość. Każda potrawa z czymś się kojarzy, coś znaczy. Eve poznajemy zawsze pośrednio, poprzez postacie, które mają z nią coś […]

“Słoiki na słodko i na słono” jako pomysł na klub obiadowy w pracy

“Słoiki na słodko i na słono” jako pomysł na klub obiadowy w pracy

Słoiki z wydawnictwa Buchmann nie są przeznaczone dla dzieci w Warszawie, tylko dla nas do pracy, żebyśmy mogli zabrać sobie do biura coś pysznego. Co będzie potrzebne? Oczywiście słoik, może być też pudełko lunchowe (ale wtedy nie olśnimy kolegów z biura piękną, kolorową kompozycją), oraz […]



1 thought on ““Niebezpieczne związki kulinarne” – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Bitnami