Biowitalność w jedzeniu w Studio Sante Uzdrowisko Miejskie

Biowitalność w jedzeniu w Studio Sante Uzdrowisko Miejskie

Bardzo lubię konferencję prasowe. Zwłaszcza jeśli odbywają się Uzdrowisku Miejskim.

Studio Sante to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Wyprawa na saunę tam jest porównywalna z wizytą w SPA w Nałęczowie, a nie trzeba nigdzie jechać. To znaczy trzeba, ale na Pragę, czyli zawsze lepiej. Zimą najwięcej czasu spędzam na słonecznej łączce i pod różowymi lampami kolagenowymi, żeby złapać trochę bezpiecznego światła. Uwielbiam też jacuzzi magnezowe i krzemowe. Kilka godzin można spędzić w zespole saun, gdzie schłodzić można się w grocie solnej i goldarium, czyli odpoczywalni wyłożonej prawdziwym złotem, które korzystnie wpływa na naszą biowitalność. Gdyby Sante było bliżej i taniej, mogłabym tam chodzić codziennie.

Studio Sante Uzdrowisko Miejskie

Nie mogłam więc przegapić spotkania o biowitalności w jedzeniu. Sante jest przecież przede wszystkim producentem zdrowej żywności.

Biowitalność to dość nowe pojęcie, ale jeśli mieliście w przeszłości kontakt z kuchnią 5 przemian, to będzecie wiedzieć o co chodzi. W tej filozofii zdrowa żywność, która została odpowiednio przygotowana, ma wysoką bioenergię i sprawia, że czujemy się lepiej, bo podwyższa nam potencjał energetyczny. I na odwrót: jeśli zjemy coś z fastfoodzie i w złej atmosferze, czujemy się często dużo gorzej. Ważne jest, żeby kupować produkty najwyższej jakości ze sprawdzonych źródeł, bez sztucznych dodatków.

Na konferencji dowiedziałam się, że Sante kontroluje poziom biowitalności surowców i gotowych wyrobów. Także Uzdrowisko Miejskie jest tak zaplanowane, żeby przez kontakt z oczyszczoną wodą, sport, saunowanie i zabiegi nasza biowitalność rosła.

 

Ważne jest też jak przygotowujemy żywność. Podobnie jak w kuchni 5 przemian wiele rzeczy jest intuicyjnych. Jeśli gotujemy zupę, to będzie ważne jakiej wody użyjemy. Kiedy gotujemy, warto pilnować kolejności dodawania składników. Np. kiedy gotujemy leczo, to najpierw dusimy warzywa (żywioł ziemi), potem dodajemy pikantne przyprawy (ogień) a na koniec passatę pomidorową (metal). Gdybyśmy zmienili kolejność danie nie byłoby takie dobre. Sante pokazuje, że biowitalność można mierzyć, żeby mieć pewność, że jemy zdrowo i że będziemy się potem czuli lepiej. Na pewno poczujemy się lepiej już po wizycie w Studio Sante. Np. na japońskiej saunie skalnej.

Studio Sante Uzdrowisko Miejskie

 

Lubisz moje  wpisy? Bądź na bieżąco na Facebooku i Instagramie!



2 thoughts on “Biowitalność w jedzeniu w Studio Sante Uzdrowisko Miejskie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Bitnami