Recenzja warsztatów akademiasmaku.pl

Recenzja warsztatów akademiasmaku.pl

W pierwszy dzień wiosny miałam Dzień Wagarowicza i zamiast do pracy poszłam na warsztaty „Kasza na zdrowie” w Akademii Smaku. Akademia jest projektem filmy Bosch i mieści się w Centrum Domowych Inspiracji w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 183.

bosch2
Prowadzący:
zawsze są Tomasz Jakubiak i aktorka Katarzyna Glinka, oraz na zmianę co 2 miesiące blogerzy/vlogerzy albo Piotr Ogiński, albo Tomasz Lach. Tym razem był Piotr.

bosch

Jak wygadają takie warsztaty?
Spotkanie odbywa się raz w miesiącu. Jest bezpłatne, ale trzeba wygrać na nie konkurs przesyłając przepis. Spotkanie jest w tygodniu w godzinach pracy, więc wygrana jest realna, nawet jeśli nie jesteśmy Masterchefem.

Na początku wyczytywane są listy przepisów, które zrealizuje każda grupa i wtedy można wybrać sobie prowadzącego i przepisy. Są 2 teamy do wyboru. W każdym są cztery dwuosobowe zespoły, które mają wykonać 1 przepis. Czyli każdy pracuje tylko nad 1 przepisem i potem wspólnie je się owoce pracy wszystkich. Team prowadzony przez Tomka Jakubiaka jest bardziej oblegany. Ja pracowałam z Piotrem Ogińskim i robiłam kaszi.

Pracuje się na wyspie kuchennej, gdzie są 4 stanowiska (na ok 10 osób). Przepisy pochodzą ze strony http://akademiasmaku.pl, częściowo wybrane są przepisy zgłoszone przez zwykłych uczestników a częściowo przepisy danego prowadzącego. Raczej są to zwykłe rzeczy bardzo (np. kasza), możliwe też że widziało się już ten przepis na stronie, więc nie ma efektu wow.

Czy warto pójść na warsztaty w Akademii Smaku?

Plusy:

  1. Dostaje się na początku plakietkę z napisem sous chef i swoim imieniem – to miłe
  2. Można spróbować wielu dań.
  3. Jest jasny temat zajęć np. chleb lub kasza.
  4. Realizuje się przepisy uczestników (ale to też może być minus, bo dania nie są wyszukane)
  5. Akademia Smaku buduje społeczność wokół warsztatów – wiele osób jest tam po raz kolejny, akcentuje się, że Akademia jest społecznością osób, które dobrze gotują.
  6. Torba z niespodziankami od sponsorów, fartuch w prezencie.
  7. Celebryci jako prowadzący.
  8. Warsztaty są bezpłatne –  do wygrania w konkursie na przepis z produktem sezonowym (np. kaszą) i zwracany jest koszt dojazdu osobom z poza Warszawy, więc zajęcia są bardziej egalitarne niż w innych szkołach.

Minusy:

 

  1. Korpo otoczenie. Szkoła jest w biurowcu. Jest na początku przemowa o sponsorach.
  2. 1 osoba realizuje tylko 1 przepis (chociaż próbuje więcej dań).
  3. Przepisy, które się dostaje nie są łatwe w obsłudze np. nie jest wyjaśnione przygotowanie, więc jeśli nie było się w danym zespole, to nie wie się jak danie zostało przygotowane (ma się bardzo podstawowy opis tylko).
  4. Pracuje się głownie z przepisem papierowym, bo 1 prowadzący opiekuje się kilkoma zespołami, gdzie każdy robi coś innego, więc trzeba czekać, żeby o coś zapytać.
  5. Zespoły pracują w różnym tempie w zależności od przepisu i umiejętności, więc Ci którzy skończyli wcześniej czekają na resztę i je się zimne dania, bo w międzyczasie wystygły.
  6. Je się wszystko na koniec, więc można porządnie zgłodnieć.
  7. Wszystkie dania są podawane na raz bez podziału na desery, dania itp.
  8. Nie ma osoby porządkowej, która wydawałaby potrzebne miski, noże itp – trzeba sobie samemu radzić i nie zawsze wiadomo kogo zapytać. Szybko robi się bałagan.
  9. Marnowanie żywności – dostaje się dużo więcej składników np. ryby niż potrzeba do dania, trudno powiedzieć, co się dzieje z taką żywnością w otwartych opakowaniach, prawdopodobnie jest marnowana, bo warsztaty są tylko raz w miesiącu.
  10. Nie ma dobrej integracji pomiędzy uczestnikami, nie ma „wodzireja”, albo gospodarza miejsca.
  11. Termin: poniedziałek w środku dnia
  12. Prowadzący nie znają bardzo dobrze sprzętu na którym pracują.

Related Posts

Burrito alla studio kulinarne The Plate

Burrito alla studio kulinarne The Plate

Uwielbiam warsztaty kulinarne. To jeden z powodów, dla którego założyłam tego bloga. Jest coś magicznego w studiach kulinarnych, we wspólnym przygotowywaniu posiłku i uczeniu się nowych trików. Najlepsze jest zawsze wspólne jedzenie. To jest nasze jedzenie, bo sami je zrobiliśmy, ale zwykle jest to coś, […]

Małe Przyjemności – recenzja studia kulinarnego dla dzieci

Małe Przyjemności – recenzja studia kulinarnego dla dzieci

Pierwszy raz byłam w tej szkole gotowania na Dzielnej 15 w Warszawie na konferencji prasowej – premierze nowej książki kulinarnej. Zwykle jednak zamiast dziennikarzy i blogerów kulinarnych goszczą w niej mali kucharze.   Dzieci już 4-letnie uczą się tu gotować pod okiem trenerki, która nie […]




Bitnami